Dawaj i otrzymuj

Ner

Dzisiejszy wpis traktuje o dawaniu oraz otrzymywaniu w relacjach damsko-męskich.
Jest to coś o czym powinien pamiętać każdy człowiek, niezależnie od wieku czy płci.


Bardzo często miałem styczność z niedojrzałymi emocjonalnie chłopakami (nie są to mężczyźni, nawet jeśli mają ponad 30/40 lat) traktującymi kobiety jak zabawki, rzeczy. Ich priorytetem było tak zwane "zaliczanie", przy czym posiadali absolutny brak klasy oraz wymagań wobec kobiet do których podchodzili.
Pogardzam, pogardzałem i zawsze będę gardził tego rodzaju zachowaniami. Co najciekawsze w tym wszystkim, ten rodzaj zachowania cechuje się przerostem ego , nadzwyczaj sztuczną pewnością siebie ( w rzeczywistości całkowitym jej brakiem) oraz całkowitym brakiem wymogów intelektualnych wobec kobiet. Po prostu tym chłopaczynom, zależy tylko i wyłącznie na tym czego nie doświadczyli w życiu. Intymnych stosunkach z byle kim, byle gdzie, byle jak. Słyszałem nawet o patologicznym przypadku niedojrzałego emocjonalnie faceciny, który posiadał jakieś tam umiejętności w kwestiach poznawania i zdobywania kobiet ( kobiet najmniej inteligentnych, inne były poza jego zasięgiem) , który potrafił zainicjować kontakt intymny tylko po to żeby po dosłownie kilku sekundach powiedzieć "licznik" i zostawić zmieszaną kobietę samą sobie. Brzmi nieprawdopodobnie? Niestety, jest to przykład z życia, najgorsze jest to, że ten "mężczyzna" imponował swoim kolegom wmawiając im , że liczy się tylko to, żeby "zaliczać". Postawa godna pogardy, wynikającą z niskiego poczucia wartości, skrywanego pod maską sztucznej pewności siebie. Tego rodzaju człowiek zdaje sobie sprawę z faktu, że nie jest w stanie zatrzymać przy sobie kobiety na dłużej, bądź też po prostu obcować z kobietami o wysokim poziomie urody jak i inteligencji.
Każdy ma swój styl życia, jedni wolą związki, inni przygodny tryb życia w którym nie ma miejsca na stałe relacje. Zarówno jeden jak i drugi wybór jest całkowicie ok, sam zasmakowałem obydwu i ani żadnego nie potępiam ani nie wywyższam. To jest INDYWIDUALNA sprawa każdego człowieka. Jednak nawet w relacjach nie nastawionych na związki, należy dawać od siebie, traktować drugą osobę z należytym szacunkiem i dbać o to, żeby dostawała dobre emocje. Te emocje powrócą, jest to forma wzajemności - Ty dajesz, Ty otrzymujesz. A wierz mi, dawanie jest fascynujące . Czy wolałbyś spędzić kilka chwil z kobietą o której praktycznie niczego nie wiesz, sprowadzając daną relację tylko do pustego kontaktu fizycznego ? Jeżeli tak to masz przecież tak wiele różnych ogłoszeń towarzyskich, agencji itd. Po co masz tracić czas i energię na poznawanie kobiet, które nie mają według Twojego sposobu myślenia, większej wartości niż tylko ta związana z zaspokojeniem swoich potrzeb? Może jednak, jeżeli wolisz się z nikim nie wiązać, to cenisz bardziej tę magię która powstaje między dwojgiem ludzi? Wspólne spędzanie czasu, poznawanie się , wspólne nakręcanie na siebie. Czy nie byłoby Ci przyjemnie gdybyś zapukał do drzwi mieszkania  dziewczyny którą poznałeś tego samego dnia, a ta przywitała by Cię ubrana w sposób działający na Twoje zmysły, trzymająca wino które wspólnie wypijecie. Ty wbijasz w nią wzrok i zaczyna narastać w Tobie emocja fascynacji, chcesz dać jej niezapomniane chwile, przyjemność. Potrafisz sobie wyobrazić właśnie ten moment i atmosferę która temu towarzyszy? Ja tak, ponieważ wiele razy tego doświadczyłem i wiem doskonale jakie to uczucie. Nie mam zamiaru opisywać tu moich prywatnych doświadczeń w tych kwestiach, jednak uświadom sobie jak wiele traci się kiedy jest się nastawionym TYLKO i wyłącznie na to by brać od innych a nie dawać niczego od siebie. Bardzo często dziewczyny mówią mi o swoich doświadczeniach z facetami, niestety dużo tych doświadczeń to właśnie takie, gdzie kobiety czuły się wykorzystane. Jest takie powiedzenie - "Cześć, jestem Adam, wyr... i spadam" - To doskonale pasuje do tego rodzaju sytuacji. Efektem ubocznym takiego postępowania jest to, że kobiety bardzo często bywają zamknięte na mężczyzn (jeżeli ma się odpowiednie doświadczenie, nie stanowi problemu przełamanie tego rodzaju oporów, uczę tego na szkoleniach), boją się angażować emocjonalnie albo też po prostu ponieść się chwili, same rezygnują z przyjemności i nieraz fascynujących, wartościowych relacji. Właśnie przez doświadczenia które pozostawiły w ich umysłach skazę i lęk.
Ten tekst jest wstępem do materiału który dla Ciebie przygotowałem, obejrzyj go a dowiesz się więcej.